środa, 6 maja 2015

Chcesz pomóc to pomagaj :) Adoptuj psa lub kota :)16

Hej w 15  poście  z serii Chcesz pomóc to pomagaj :)  Adoptuj psa lub kota :)
Sorry, że dzisiaj tak późno piszę jest 21:56.
Dziś od razu po szkole poszłam na wolontariat jutro też idę a potem na 18;30 do szkoły :)
A teraz leżę już w łóżeczku pod ciepłą kołdrom :)
A od jutra zacznie się kilku dniowa seria o chodach konnych a w między czasie będą też posty o rasach zwierząt :)
Teraz jak patrzę to pierwszy post z tej serii pojawił się 21 stycznia 2015 roku :) to zaraz będzie już 4 miesiąc :)

chcesz pomóc to pomagaj :) Adoptuj psa lub kota :)
chcesz pomóc to pomagaj :) Adoptuj psa lub kota :) 2
Chcesz pomóc to pomagaj :) Adoptuj psa lub kota :) 3
Chcesz pomóc to pomagaj :) Adoptuj psa lub kota :) 4
 
A tu macie linka do fundacji z Facebooka ------> Fundacja Azylu pod Psim Aniołem
 
 Ale najpierw przed adoptowaniem  zapytajcie o zgodę rodziców :)
 
Ten piesek był już w moich poprzednich postach :)
 
Zdjęcie użytkownika Fundacja Azylu pod Psim Aniołem.Rita jest wielkości do 3/4 łydki. Jest piękną, wysterylizowaną terrierką. 1,5 roku temu wyadoptowaliśmy ją, jako szczeniaka, do domu z 2 dzieci. Niestety, ludzie nie podołali charakterowi terriera. Rita nie chciała zajmować stanowiska "ostatniego" w stadzie i zdominowała 12-letnią dziewczynkę. Dziecko zaczęło bać się psa i właściciele suczkę oddali. Nie dano nam nawet czasu na poszukiwania domu tymczasowego, co robimy teraz. Rita obecnie przebywa w domu tymczasowym w Warszawi...e gdzie czeka na dobry, odpowiedzialny dom stały, znającego charakter terrierów.
Trudno powiedzieć, czy powinien to być dom bez dzieci. Pies odpowiednio prowadzony, znający swoje miejsce w stadzie, powinien dobrze odnaleźć się w domu z dziećmi, tym bardziej, że Rita dzieci lubi. Lubi też koty. Ładnie chodzi na smyczy, posiada wszystkie aktualne szczepienia.
Tel.: 501 258 303, 509 117 723.
Kto chce takiego pieska ?????
 
 
 
Zdjęcie użytkownika Fundacja Azylu pod Psim Aniołem.PILNIE BARDZO prosimy o dom tymczasowy dla 4,5 miesięcznej Gitary!
Braciszek Gitary pojechał do domu tymczasowego. Gitara została sama u nas. Jest smutna, bardzo, bardzo smutna, tęskni .
Prosimy o tymczasowy dla suni na terenie Warszawy lub okolic. Na pewno nie chcecie, żeby mała cierpiała...
Tel. do nas: 501 258 303, 509 117 723.
...
Gitara ma teraz około 4,5 miesięcy. Urodziła się na posesji 83-letniej, niepełnosprawnej kobiety. Jej pani od pewnego czasu nie radziła sobie z psami, które dawno temu znalazły się na jej posesji. W ostatnich miesiącach zaczęła zachowywać się agresywnie w stosunku do psów. Szturchanie łopatą, kopanie, głodzenie stało się normą. Dokarmianie psów przejął sąsiad, który z kolei stał się ofiarą agresji innych sąsiadów, którym przeszkadzało szczekanie i zapachy. Zabraliśmy Gitarę z tamtego miejsca i PILNIE szukamy jej domu tymczasowego w Warszawie i bliskich okolicach. Gitara jest odpchlona i odrobaczona. Jest bardzo miłą przylepą. Szacujemy, że w przyszłości powinna sięgać grzbietem co najmniej do kolana. Jest sporą suczką. Już teraz sięga grzbietem poniżej kolana.
Kontakt do nas: 509 117 723, 501 258 303.

Kto by chciał taką słodką suczkę :)
 
 
Sprężynka ma około 11 tygodni. Urodziła się w norze na obrzeżach podwarszawskiej wsi. Dzielna mama biegała na pola i do wsi w poszukiwaniu jedzenia, bo intensywnie karmiła mlekiem swoje 3 córeczki. Sprężynka jest bardzo ciekawską, kontaktową sunią.
Jest odrobaczona, odpchlona i zaszczepiona choroby wirusowe. Obecnie przebywa w domu tymczasowym, gdzie czeka na stałą adopcję.
Kontakt: 501 258 303 lub 509 117 723

 :) <3


 
 
 
Łatek to ok. 2 letni pies o bardzo oryginalnej urodzie. Jest śliczny! Rudy, z białą strzałką na czole, i łatką na karku, łamie ludzkie serca. Został znaleziony pod sklepem w Warszawie Radości. Jest pieskiem bardzo radosnym, miziastym, łagodnym. Zna podstawowe komendy, pięknie chodzi na smyczy, dogaduje się z kotami i suczkami. Zachowuje czystość w domu i wie do czego służy kanapa ]  Wydaje się, że mieszkał w mieszkaniu. Szybko przywiązuje się do człowieka i robi wszystko, by go zadowolić.
Poszukujemy domu tymczasowego dla Łatusia (w Warszawie lub okolicach) i oczywiście domu stałego.
Tel. 509 117 723, 501 258 303.
 

 Słodziak

 
 
 
PUDEL KTÓRY DOSTAŁ WYROK SZUKA DOŚWIADCZONEGO DOMU!
Kajo-typowy pudel. Bardzo żywy i energiczny czego nie docenili jego byli opiekunowie. Kajo nie chciał być psem kanapowym-chciał coś robić. To nie spodobało się ...opiekunom i trafił do schroniska. Kajo to bardzo miły i sympatyczny pies i jak każdy pudel baaaardzo mądry!
Jeden z trudniejszych momentów u psów to strzyżenie i kąpanie.
Najgorsza to ta suszarka i rozczesywanie.
Kajo zareagował u mnie w salonie tak jak zawsze jak coś mu się nie podobało... ale usłyszał przykrą informację ode mnie -musimy to zrobić i to ja rządzę w tym salonie.
Na początku nie wiedział co ma zrobić.
"Do tej pory działało! Warknąłem, pokazałem zęby i się "ludź" słuchał, a tu psikus -ten ludź chyba się nie boi..."
Jak większość pudli Kajo jest super mądry.
Szybko zrozumiał, że nie ma sensu walczyć i grzecznie bez marudzenia znosił dalsze zabiegi pomerdując swoim króciutkim ogonkiem jak tylko słyszał, że dobrze się zachowuje.
Jest psem pełnym energii, chcącym biegać i pracować -pokazał to podczas sesji po strzyżeniu.
Czy znajdzie się ktoś silny i będzie wskazywał drogę Kajo?
Kto potraktuje go w końcu jak prawdziwego psa: pracującego, myśliwskiego, nienawidzącego nudy?
Do tej pory trafiał na ludzi, którzy chcieli go widzieć na kanapie... a to nudne.

kONTAKT: 501 257 303 LUB 509 117 723
_________________________________________________
Tak. Kajo ma tylko 7 dni. Potem zostanie uśpiony. Nie, nie przez nas, broń Boże. My chcemy mu pomóc i umieścić go w hotelu behawiorystycznym na okres potrzebny do czasu znalezienia domu stałego. Nie jest to cena za miesiąc pobytu, tylko za cały pobyt. Ma być uśpiony przez ludzi, którzy go utrzymują w hotelu i nie chcą już łożyć na niego. Dlaczego? Poczytajcie sami: Kajo to ok. 7 letni pudel, który został oddany do schroniska po tym, jak podobno ugryzł poprzedniego właściciela podczas jazdy samochodem. Kajo mieszkał z tymi ludźmi 4 lata i wszystko było dobrze. Miłośnicy pudli ulokowali go w hotelu dla psów i tak minął ponad rok... W hotelu Kajo był grzeczny, nie sprawiał większych problemów, chętnie pracował z opiekunami i zgadzał się zarówno z innymi psami, jak i kotami. Zanim trafił do schroniska ukończył szkolenie posłuszeństwa, zna podstawowe komendy.
Niestety los go nie lubi... Został zupełnie nieodpowiedzialnie wyadoptowany do pary, która nie znała się kompletnie na psiej psychice. Po dwóch tygodniach kazali Kajo zabrać twierdząc, że zaatakował właścicielkę bez powodu'. Od tego czasu był trzymany w zamknięciu w łazience. Potem Kajo wrócił do hotelu z przypiętą łatką psa ''nieadopcyjnego''. Ludzie, którzy znają go i jego historię podzielili się na dwa obozy - jedni chcą dalej próbować i wierzą, że uda się pomóc psu, drudzy chcą go uśpić - ta grupa zdecydowanie przeważa Emotikon frown
Chcemy pomóc Kajo, dlatego potrzebujemy 1500 zł na opłacenie hotelu, gdzie z psem będzie pracować doświadczona behawiorystka. Poza tym chcemy poznać przyczynę zmiany jego zachowania. Oprócz niesamowitych zmian, których pies doświadcza od ponad roku i które nie są obojętne dla jego psychiki, należy zdiagnozować jego zdrowie. Kajo niepokoi się przy dotykaniu tylnych łap. Być może cierpi na bolesność stawów i to też może być powód zmiany jego zachowania.
Czy Wy też chcielibyście pomóc temu psu??? Jeśli tak, będziemy wdzięczni za wpłaty na hotel dla Kajo.
Wpłat można dokonywać na nasze konto:
Fundacja Azylu pod Psim Aniołem
03 1020 1042 0000 8802 0109 6528
Przelewy zagraniczne:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW IBAN: PL03 1020 1042 0000 8802 0109 6528
Tytuł: pudel Kajo
Tel. 501 258 303, 509 117 723


 o Boziu szkoda psiaka

 
 
 
 
Tyle ładnych, fajnych psów szuka domów. Skaczących na kraty, którym na widok człowieka urywa się ogon, liżą ręce ciesząc się z każdego muśnięcia dłonią, wychodz...ą z budy na każde słowo. Wybiegają radośnie nawet wtedy, gdy pracownik sprząta boks. Ważny jest dla nich każdy kontakt, jedno pogłaskanie po głowie, poklepanie po grzbiecie i obietnica wyszeptana do ucha- wszystko będzie dobrze, wytrzymaj, niedługo pójdziesz do domu. To daje energię na resztę dnia, kolejnego spędzonego w schronisku jako pies bezdomny. Czekają niecierpliwie na jedzenie i spacer. Potrafią cieszyć się z małych rzeczy.
...głupcy. Chyba nie wiedzą, do czego zdolny jest człowiek.
A jakie szanse ma pies, którego nie widać?
Włochatek został przeklęty już w dniu narodzin; gdzieś na świecie jest osoba odpowiedzialna za jego niechciane pojawienie się na świecie. Nie wiadomo w jaki sposób znalazł się w miejscu, które okazało się jego koszmarem. Czyja to wina, że żyje, że boi się każdego ruchu, boi się wyjść, pokazać, boi się... człowieka.
...mieszkałem z takim jednym- kochałem go bardzo, owszem; w końcu to mój pan. Miał jednak, podobno, nierówno pod sufitem. Mieszkałem z nim i innymi psami, od czasu do czasu dostaliśmy spleśniały chleb, kawałek starej kiełbasy i to, co udało się znaleźć w śmietniku. Nigdy nie wychodziliśmy na dwór. Szczelnie zasłonięte zasłony, zapomniałem, co to słońce i trawa. Gdy nasz pan całkiem ześwirował i nawet śmietnik był pusty, ktoś po nas przyszedł. Baliśmy się strasznie, ja najbardziej; schowałem się w szafie, myślałem, że tam będę bezpieczny; nie chciałem być znowu bity, żeby znowu bolało. Wstrzymałem oddech; obce, przerażające głosy krążyły po mieszkaniu. Ktoś otworzył szafę. Odwróciłem głowę, wcisnąłem się w kąt z całych sił... Boże, co za wielki, straszny człowiek!
Włochatek jest jeszcze młodym psem, ma maksymalnie pięć lat. Dwa spędził w domu bity i głodzony, kolejne dwa w schroniskowej budzie. Był tak przerażony, że wszyscy odkładali na później jego socjalizację. Każdą próbę kontaktu odbierał jako zagrożenie, ale nigdy nie był agresywny. Po prostu błagał spojrzeniem: zostawcie mnie w spokoju! Uciekał, chował się. Wychodził na jedzenie, gdy człowiek oddalił się na bezpieczną odległość.
... w schronisku czasem ktoś wyciągnął do mnie rękę; zamykałem, zaciskałem powieki z całych sił. Może to uchroni mnie przed uderzeniem? Czego oni chcą? Poprzedni pan bił mnie często i mocno, dlatego nie mam zamiaru ufać pierwszemu lepszemu człowiekowi! Mijały miesiące, pojawiła się ciocia Asia. Widywałem ją już wcześniej, kręciła się po azylu, wszystkie psy do niej lgnęły a ja nadal pozostawałem niezłamany. Gdy do mnie przychodziła udawałem niewidzialnego i modliłem się, by jak najszybciej odeszła. Do czasu.
Włochatek został zabrany do pomieszczenia, gdzie trafiają psy wymagające pracy. Codzienny, wręcz przymusowy kontakt z ludźmi zrobił swoje- niemal po tygodniu wyszedł na pierwszy spacer, ubrany w dwie obroże i szelki, na wypadek paniki i chęci ucieczki. Pokazał, jaki jest naprawdę- to super pies. Przy swojej ukochanej opiekunce nabiera odwagi, potrafi się bawić i cieszyć. Czasem tak się rozbryka, że biega w kółko jak wariat.
... i to są najpiękniejsze chwile mojego życia- zabawa z psami, wolność, słońce a obok ciocia Asia. Bo jak pojawia się ktoś inny od razu chowam się pod stół i udaję, że mnie nie ma. A już na pewno nie będę pokazywał się jakimś obcym, co przyszli adoptować psa!
Włochatek jest prawdziwym dżentelmenem w stosunku do suczek. Każdą zachęca do zabawy, bawi się w chowanego i berka, skacze i szaleje. Uwielbia to. Jest bardzo nieśmiały przy obcych, a nawet wolontariuszach z którymi ma na co dzień styczność. Dużo czasu minie, nim zaufa i pozwoli się pogłaskać. Nie ma w nim cienia agresji, przyparty do muru kładzie się i zamyka oczy, widać, że czuje sie bardzo niekomfortowo. Szuka domu cierpliwego i delikatnego. Najbezpieczniej czuje się w swojej klatce. Na widok smyczy czasem się zapomina i wybiega z roześmianym pyszczkiem wiedząc, że idzie na spacer. Jest umiarkowanie aktywny, kocha spacery ale nie wymaga dużo ruchu. Potrzeby załatwia na zewnątrz, jest czysty.
...chciałbym nieśmiało powiedzieć, że najbardziej marzę o takiej cioci Asi na wyłączność. O rodzinie, która zaakcetowałaby mnie takim, jakim jestem. Pewnie na zawsze pozostanę psem, który boi się własnego cienia. Czy to przekreśla moje szanse wyjście ze schroniska? Mam nadzieję, że nie. Bo też mam serce, też czuję i potrafię kochać, tylko nie umiem się zareklamować tak jak inne psy.
Proszę, odwiedźcie mnie w azylu, zapytajcie o Włochatka. Na pewno się zdziwią, że ktoś o mnie pyta, przecież tak niewiele osób wie o moim istnieniu ...
Kontakt : 501 258 303 lub 509 117 723



 
 
 
Szczotka to dzielna mama, zabrana przez nas razem z córeczkami z pola, na którym oszczeniła się w przemyślnie wykopanej norze w przewróconym wielkim konarze drzewa. Szczotka ma około 3 lat. Jest wielkości west highland white terriera i jest trochę podobna do tej rasy. Szczotka wykarmiła Lokówkę, Sprężynkę i Papilotke. Czeka na dom tymczasowy lub stały. Jest psem nieufnym. Pracujemy z nią, jednakże jej dotychczasowe doświadczenia z człowiekiem nie ułatwiają nam pracy. Sunia uczy się chodzenia na smyczy i załatwiania potrzeb na dworze. Potrzebujemy domu doświadczonego, cierpliwego, który będzie oswajał suczkę i socjalizował.
Kto chętny?
Zapraszamy do dzwonienia: 501 258 303, 509 117 723.
 


 :) <3

 
 
 
Halo! Dwutygodniowa Ida potrzebuje sponsora mleka dla kociąt oraz wsparcia w leczeniu. Mleko nazywa się Milvet i kosztuje ok. 60-75 zł za puszkę.
Ida ma 2 tygodnie. Znalazł ją dobry człowiek na środku jezdni w Warszawie. Jak sie tam znalazła? Może mama przenosiła kocięta w inne miejsce i zgubiła kicię. Może sama Ida czołgała się przed siebie. Trudno powiedzieć. Człowiek zatrzymał ruch na jezdni, wysiadł z samochodu, zabrał kociego niemowlaka i przywiózł do nas. Ida ma koci ka...tar. Jedno oczko było całkowicie zaklejone. Kiciunia dostała krople do oczu. Na razie nie dostaje antybiotyków. Może same krople pomogą i wyleczą zainfekowane oko Idy.
Ida jest kocim maleństwem. Pije mleko z butelki. Pomóżcie. Potrzebujemy sponsora mleka Milvet (koszt ok. 60 - 75 zł za puszkę) dla kociaka. Szukamy również dla Idy domu stałego na całe życie.

Fundacja Azylu pod Psim Aniołem
ul. Kosodrzewiny 7/9
04-979 Warszawa
Rachunek bankowy: 03 1020 1042 0000 8802 0109 6528
Przelewy zagraniczne:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL03 1020 1042 0000 8802 0109 6528
PayPal i Dotpay: biuro@psianiol.org.pl
Dopisek: Ida
Nasza adopcyjna infolinia: 509 117 723, 501 258 303.

taka mała słodka kto chce takiego kotka uroczego

 
 
Ten piesek pojawił się już wcześniej
 
Papilotka około 10 tygodni. Urodziła się w norze na obrzeżach podwarszawskiej wsi. Dzielna mama biegała na pola i do wsi w poszukiwaniu jedzenia, bo intensywnie karmiła mlekiem swoje 3 córeczki. Papilotka jest śmieszną, energiczną kuleczką.
Jest odrobaczona, odpchlona i zaszczepiona pierwszy raz na choroby wirusowe. Obecnie przebywa w domu tymczasowym, gdzie czeka na stałą adopcję.
Kontakt: 501 258 303 lub 509 117 723

   jaka urocza i ten drugi piesek też :)


 
Ten piesek pojawił się już wcześniej
 
Filomena dostała krwotoku z dróg rodnych. Istniało podejrzenie bardzo obfitej cieczki. Fila trafiła natychmiast na stół. Dokonano sterylizacji wraz z wycięciem guza śledziony. Przed operacją i w trakcie, Filomena miała przetaczaną krew!
Potrzebujemy wsparcia finansowego, by ratować życie suni!!! Przetoczenie krwi 500 zł, sterylizacja z wycięciem guza 550, czyli 1050 zł
Fundacja Azylu pod Psim Aniołem
ul. Kosodrzewiny 7/9...
04-979 Warszawa
Rachunek bankowy: 03 1020 1042 0000 8802 0109 6528
Przelewy zagraniczne:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL03 1020 1042 0000 8802 0109 6528
PayPal i Dotpay: biuro@psianiol.org.pl
Dopisek: Filomena
Tel: 509 117 723, 501 258 303.

 biedna


 
 
29 kwietnia 2015 znaleziono w Warszawie starszą sukę wyżła, maści brązowej, z kikutem ogona. Suczka ma liczne guzy na podbrzuszu. Nie posiada chipa. Szukamy na razie właściciela i BARDZO PILNIE domu tymczasowego w Warszawie lub okolicach. Sunia jest miła i przyjazna do ludzi.
Tel. 509 117 723, 501 258 303.

 Biedna psina


 
 
Transport juz jest bardzo, bardzo dziękujemy!
Migotka dzisiejsza noc spędzi już w domu tymczasowym, gdzie będzie czekała na stałą adopcję.
Potrzebujemy pomocy w przetransportowaniu dzisiaj czyli w sobotę, ALE po godzinie 19, 4,5 miesięcznej Migotki z hotelu w Piasecznie do domu tymczasowego w śródmieściu Warszawy.
Na Migotkę czeka dom tymczasowy. Pomóżcie, prosimy. ...
Tel. 501 258 303, 509 117 723.







 
 
Dobranoc zaczęłam o  21:56 a  skończyłam o 22:56 więc pisałam  całą godzinę

I to już koniec Dziękuję za uwagę :)
 
I to było na tyle z dzisiejszych  adopcji następny taki post za tydzień :)
Jeśli zdecydujesz się na adopcję psa lub  kota  najpierw zapytaj o zgodę rodziców :)
 
Pozdrawiam Tulipanka2000 z bloga zwierzakowo :)
 
Pa, Pa don't copy :)
 
 
 
 
 

wtorek, 5 maja 2015

Podsumowanie postóe o sportach konnych :)

Hej w drugim poście .
ujeżdżenie
  • skoki przez przeszkody
  • WKKW
  • powożenie
  • woltyżerkę
  • rajdy długodystansowe
  • reining
  • Wyścigi konne

  • A teraz PODSUMOWANIE  

    1.
    Badminton horse trials open ditch jump.jpgWszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego
    olimpijska konkurencja jeździectwa, jeden z najbardziej widowiskowych sportów konnych wspierany przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI). Jest wszechstronnym sprawdzianem konia i jeźdźca, wymagającym dużego doświadczenia. Zawody odbywają się najczęściej w czasie trzech dni, podczas których przebiegają trzy różne próby sprawności jeźdźca i konia.
    Są tam takie próby jak




    Próba ujeżdżenia
    Próba terenowa (cross)
    Próba skoków przez przeszkody

    2.
    Wyścigi konne
    sport konny, polegający na bezpośrednim współzawodnictwie dwóch lub więcej dosiadających koni jeźdźców z na określonym dystansie.


    3.
    Ujeżdżenie
    olimpijska konkurencja jeździectwa wspierana przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI). W nowoczesnym ujeżdżeniu, jeździec i koń wykonują serię określonych wcześniej ruchów, zwanych figurami na czworokątnej arenie, zwanej czworobokiem. Znajomość podstaw tej dyscypliny jest konieczna przy uprawianiu innych dyscyplin jeździeckich, np. skoków. Ujeżdżenie jest też jedną z trzech prób, jakie obejmuje WKKW.



     4.
    Skoki przez przeszkody
    olimpijska konkurencja jeździectwa, jedna z siedmiu wspieranych przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI). W konkurencji tej, koń i jeździec pokonują przeszkody ustawione na torze zwanym parkurem z jak najmniejszą liczbą błędów.


    5.
    Powożenie
    jedna z najstarszych konkurencji jeździeckich, obecnie jest jedną z 7 dyscyplin wspieranych przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI). W dyscyplinie tej powożący siedzi w pojeździe zaprzęgowym i kieruje koniem, parą lub czwórką koni.


    6.
    Woltyżerka
    dyscyplina jeździecka, obecnie jako jedna z 7 dyscyplin wspierana jest przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI). W dyscyplinie tej zawodnik lub grupa zawodników wykonuje zróżnicowane ćwiczenia gimnastyczne i akrobatyczne na galopującym lub stępującym koniu, prowadzonym na lonży.






    7.Rajdy długodystansowe
    jedna z jeździeckich dyscyplin sportowych, uznana za oficjalną przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI) w 1982 roku. W tej konkurencji jeździec i koń muszą pokonać określony dystans kilkudziesięciu kilometrów w jak najkrótszym czasie.






    8.
    Reining
    konkurencja jeździecka w stylu westernowym polegająca na jak najdokładniejszym przejechaniu schematu (zwanego w Reiningu Patternem). Cały przejazd wykonuje się w galopie, prowadząc konia jedną ręką. Reining jest często nazywany ujeżdżeniem w stylu western.



    I to b było na tyle
    Pa, Pa don't copy do jutra :)

    Reining

    Hej w ostatnim poście z serii sportów konnych  jeszcze pojawi dziś pojawi się podsumowanie, każdego posta :)
    W piątek mamy sprawdzian z angielskiego i niemieckiego a w poniedziałek sprawdzian z :matematyki w czwartek jest u mnie szkole QUIZ naukowy i zaczyna się po lekcjach tak o 18:30 i będzie do 21:30 ( ja idę jako oglądacz ) a cały powód jest taki, że  w piątek są sprawdziany i podobno kto będzie na tym a na następny dzień są sprawdziany to te osoby nie będą pisać czyli się i to bardzo  opłaca :) i na pewno będzie fajnie :) pani mi powiedziała tak od fizyki dzisiaj :)
    Ale i tak muszę się nauczyć jakby się okazało, że i tak będzie trzeba pisać.
    Będzie jeszcze jedna seria o chodach koni a w między czasie będzie gteż coś o rasach zwierząt :) Od jutra po seri Chcesz pomóc to pomagaj :) Adoptuj psa lub kota :)
    ujeżdżenie
  • skoki przez przeszkody
  • WKKW
  • powożenie
  • woltyżerkę
  • rajdy długodystansowe
  • reining
  • Wyścigi konne

  •  Reining

    Reining - konkurencja jeździecka w stylu westernowym polegająca na jak najdokładniejszym przejechaniu schematu (zwanego w Reiningu Patternem). Cały przejazd wykonuje się w galopie, prowadząc konia jedną ręką. Reining jest często nazywany ujeżdżeniem w stylu western.

    Patterny

    W Reinigu jest dostępnych 11 patternów. Wszystkie one składają się z tych samych elementów, wymienionych poniżej, ułożonych w różnej kolejności.

    Koła — wykonywanie idealnie okrągłych kół w galopie. Rozróżnia się małe koła jechane powoli, oraz duże koła, przejeżdżane szybko.
    Lotna zmiana nogi — wykonanie lotnej zmiany nogi na którą koń galopuje, dokładnie na środku areny.
    Roll back — szybkie obrócenie na zadzie po uprzednim zatrzymaniu konia.
    Spin — szybkie obroty konia na tylnej wewnętrznej nodze. Dobrze zrobiony koń nie powinien odrywać nogi od podłoża w czasie wykonywania spinu. Koń wykonuje 4 obroty w prawo i 4 w lewo - w niektórych schematach 4 i 1/4 w lewo.
    Sliding stop — zatrzymanie konia z galopu, koń powinien pochylić zad, wyciągnąć szyję i prześlizgnąć się na tylnych nogach (im dalej tym lepiej). Właśnie do tej figury reinerzy zakładają swoim wierzchowcom ochraniacze na tylne nogi.
    Cofanie — cofnięcie konia o minimum 3 metry

     Dziś pojawią się jeszcze dwa posty :)

     
     
     



    Pa, Pa don't copy :)

    poniedziałek, 4 maja 2015

    rajdy długodystansowe

    Hej w dzisiejszym poście po długiej przewie znowu wracam.
    Jak minęłam wam majówka i co na niej robiliście ???
    Bo mi minęła super.
    Jeździłam na rowerach z koleżanką o 2 lata młodszą i bawiłam się z Plutkiem :)
    ujeżdżenie
  • skoki przez przeszkody
  • WKKW
  • powożenie
  • woltyżerkę
  • rajdy długodystansowe
  • reining
  • Wyścigi konne


  • Rajdy długodystansowe

    Rajdy długodystansowe – jedna z jeździeckich dyscyplin sportowych, uznana za oficjalną przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI) w 1982 roku. W tej konkurencji jeździec i koń muszą pokonać określony dystans kilkudziesięciu kilometrów w jak najkrótszym czasie. Zwycięzcą rajdu jest para, która pierwsza przekracza linię mety, spełniając równocześnie na trasie normy weterynaryjne. Po każdym odcinku (tzw. "pętli"), jak też przed startem i po zakończeniu rajdu, koń jest poddawany kontroli weterynaryjnej. Tylko pozytywna opinia lekarza weterynarii na każdej bramce umożliwia zawodnikowi kontynuowanie następnego odcinka.

    Podstawowe informacje
    Jest to stosunkowo młoda dyscyplina jeździecka powstała w Europie w latach 50. XX wieku. Pierwsze zawody odbyły się w Hiszpanii w 1953 roku. W Polsce obecna jest od roku 1986. W roku 1998 w Zjednoczonych Emiratach Arabskich odbyły się Mistrzostwa Świata.
    Od czasu uznania przez FEI, dyscyplina rozwija się z powodzeniem, ciesząc się rosnącą popularnością, jako, że jest to połączenie treku, bardzo popularnej dyscypliny na Zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych oraz wyścigu konnego.
    Rajdy długodystansowe, zwane też enduransami (od ang. nazwy dyscypliny: "Endurance riding"), organizowane są na całym świecie. Istnieją dwa główne rodzaje rajdów:
    • Rajd długodystansowy, o którym mowa w tym artykule,
    • Competitive Trail Riding (CTR) – praktycznie nieistniejący w Polsce.
    Obecnie nie ma ograniczeń rasy i typu konia biorącego udział w rajdach długodystansowych. Jednakże szczególnie polecane są konie rasy arabskiej i angloarabskiej, ze względu na ich wrodzone predyspozycje do dyscyplin wytrzymałościowych.

    Historia
    Chociaż potrzeba odbywania długich odcinków na grzbiecie konia istnieje od czasów jego udomowienia, rajdy jako konkurencja sportowa, zostały opracowane w Stanach Zjednoczonych w II połowie XX wieku na podstawie działań kawalerii europejskich (głównie rosyjskich i polskich).
    W Europie pierwszą głośna imprezą tego typu był rajd równoległy pomiędzy Berlinem a Wiedniem i z powrotem, zorganizowany w 1892 roku przez cesarza Wilhelma II. Długość do przebycia wynosiła około 570 km. Trasa była dowolna i nie istniały ograniczenia związane z odpoczynkiem czy etapami trasy. Rajd zamienił się w wyczerpujący wyścig, w którym życie straciło 20 koni (startowało 199 oficerów). W roku 1900 pruski rotmistrz Spielberg pokonał konno w ciągu 12 dni Alpy na trasie Saarbrücken – Rzym, przemierzając dziennie ok. 133 km. Obecnie rajdy cechują się ciągle doskonalonymi regulaminami, które umożliwiają rywalizację sportową w zgodzie z dbałością o zdrowie koni.
    Wpływ na rozwój tej dyscypliny miały także badania hodowlane, mające na celu wyhodowanie konia o określonych możliwościach, takich jak przenoszenie ciężaru (ładunku, w przypadku konia jucznego, lub jeźdźca dla konia wierzchowego) do 140 kg na odcinku 160 km w jeden dzień. Początki tej dyscypliny, w ramach wspomnianego programu hodowlanego, rozpoczęto w latach 50. od momentu, gdy Wendell Robie przejechał konno z Nevady do Kalifornii drogą kurierów w 24 godziny. Kilka lat później, dyscyplina rajdów długodystansowych zaczęła zyskiwać popularność także i w Europie.
    Pierwsze Mistrzostwa Polski zostały rozegrane w 1990 roku w Białymstoku w rajdzie dwudniowym, każdego dnia na dystansie 100 km. Zwyciężczynią była Aleksandra Szulen dosiadająca konia o imieniu Horror. Największym sukcesem Polaków jest 8 miejsce Jerzego Urbańskiego na ogierze Alahar na Mistrzostwach Europy w Montélimar we Francji w 1991 roku.

    Zasady rajdu
    Przed rozpoczęciem rajdu, konie poddawane są szczegółowej kontroli weterynaryjnej, określającej zdolność konia do uczestnictwa w wyścigu. Mierzy się jego tętno, liczbę oddechów na minutę, sprawdza odwodnienie, a także ocenia czystość chodu. Wszelkie oznaki okulawienia automatycznie eliminują konia z dalszego uczestnictwa w rajdzie. Tętno konia, w zależności od norm określanych indywidualnie dla każdego odcinka (z racji różnego stopnia trudności) musi spać poniżej limitu, zazwyczaj jest to 64 uderzeń serca na minutę w ciągu 20 minut. Takiej kontroli koń musi zostać poddany w ciągu 30 minut od ukończenia pętli (odcinka rajdu), a czas przygotowań do tego badania (wycieranie, masaż, oprowadzanie w celu uspokojenia tętna i częstości oddechu) jest wliczany do czasu etapu. Wszelkie odstępstwa od normy, jednakże nie zagrażające zdrowiu konia, karane są ujemnymi punktami w klasyfikacji. Po kontroli weterynaryjnej konie są, w żargonie jeździeckim - serwisowane, a więc rozsiodływane, czyszczone, pojone i karmione, a przerwa, zwykle 30 minutowa, nie jest wliczana do czasu przejazdu. Pod tym względem rajdy długodystansowe różnią się od tradycyjnych wyścigów konnych, ponieważ mają na względzie głównie ochronę zdrowia konia i bezpieczeństwo jeźdźca. Niedopuszczalne jest doprowadzenie do przemęczenia zwierzęcia. Ponieważ konie średnio pokonują odcinki w tempie 18-20 km/h, przygotowania do rajdu wymagają długiego czasu i licznych treningów. Wysiłek włożony w jeden tylko rajd na odcinku 80 km, porównywalny jest do wysiłku maratończyków.
    Zawodnicy przed startem otrzymują szczegółową mapę trasy, z zaznaczonymi na niej obowiązkowymi przystankami (bramkami) oraz naturalnymi przeszkodami na trasie, takimi jak rowy, łachy piaskowe, strome wzgórza i przeprawy wodne, np. przez rzeki. Tempo pokonywania odcinków jest dowolne, w całości zależy od jeźdźca i jego oceny trudności terenu oraz kondycji wierzchowca. Z tego powodu ważne są wielomiesięczne, a nieraz i wieloletnie treningi, które na trasie pozwalają jeźdźcom wyczuć pierwsze oznaki zmęczenia konia i ocenić przeszkody pod kątem umiejętności i wytrzymałości zwierzęcia. W przypadkach, gdy jeździec chce "odciążyć" konia, ma prawo zejść z siodła i pokonywać z nim część trasy pieszo. Nie jest to karane, jednak linie odcinków oraz mety muszą być pokonywane wierzchem.
    Teren, na którym rozgrywany jest rajd (trasa) jest bardzo zróżnicowany, o różnorodnym stopniu trudności na poszczególnych odcinkach. Wszystkie naturalne przeszkody są wyraźnie oznaczone na mapie oraz w terenie, najczęściej za pomocą flag. czerwone flagi po prawej i białe po lewej wytyczają trasę, a jeździec nie może z niej zbaczać ani wykonywać objazdów. W niektórych obszarach, takich jak pustkowia lub obszary leśne, ciężko jest jednoznacznie oznaczyć trasę wyścigu. W takich przypadkach, za trasy rajdu uznaje się drogi utwardzone, jednak nie mogą one przekroczyć odcinka dłuższego niż 10% całej trasy.
    Zwycięzcą całego rajdu jest para, która pierwsza przekracza linię mety, a koń zostaje uznany przez weterynarza za zdolnego do kontynuowania. W rywalizacji istotna jest współpraca jeźdźca z grupą tzw. luzaków, którzy w czasie serwisowania pomagają zadbać o konia i sprzęt.

    Rodzaje konkursów
    Rajdy mogą być jednodniowe lub wielodniowe. Obowiązują ograniczenia wiekowe dla jeźdźców i koni w kolejnych klasach. Klasa zależy od minimalnej średniej odległości pokonywanej każdego dnia. W ramach klasy definiuje się też ilość bramek weterynaryjnych, minimalną prędkość i inne
    parametry. Wyróżnia się następujące podstawowe kategorie w zależności od długości dystansu.
  • klasa L – dystanse między 30 a 39 km,
  • klasa P – dystanse między 40 a 70 km,
  • klasa N – dystanse między 80 a 90 km.
  • Klasy międzynarodowe (poziom trudności oznaczany liczbą gwiazdek):
    • W konkursie jednodniowym:
      • CEI * : 80-119 km,
      • CEI **: 120-139 km,
      • CEI ***: 140-160 km i więcej.
    • W konkursie dwudniowym:
      • CEI **: 70-89 km,
      • CEI ***: 90-100 km, zdarzają się konkursy trzydniowe o dystansie dziennym między 70 a 80 km.
    Skrót CEI oznacza, że ta konkurencja jest zatwierdzona przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI) jako dyscyplina międzynarodowa.
    W Polsce rozgrywa się wszystkie powyższe konkursy, jednakże dla wyrównania szans odbywają się one w dwóch kategoriach wiekowych:
    • młodzieżowa, dla jeźdźców poniżej 21 roku życia
    • seniorów, dla zawodników powyżej 21 roku życia.
    Kategorie juniorów i seniorów różnią się przede wszystkim brakiem obowiązku regulowania wagi w przypadku juniorów. Oznacza to, że ich rząd oraz wyposażenie nie mają ograniczeń wagowych, które obowiązują w konkursie seniorów, dla przykładu masa jeźdźca wraz siodłem w klasie CEI *** nie może być mniejsza niż 75 kg. W przypadku jeźdźca lekkiego, dokłada się bagaż
     
    Ubiór i wyposażenie
    Rajdy długodystansowe są konkurencją mniej formalistyczną od innych, strój jest w większości dowolny, jednak i tutaj obowiązują pewne normy: obowiązkowy jest kask jeździecki z odpowiednim mocowaniem, spełniający normy bezpieczeństwa AERC I FEI; bryczesy (w kolorze i kroju dowolnym); odpowiednie buty z płaską podeszwą i utwardzanymi czubkami.
    "Zawodnicy biorący udział w ceremonii otwarcia zawodów, w czasie trwania konkursu Best Condition oraz w czasie ceremonii rozdania nagród zobowiązani są do noszenia stroju jeździeckiego. Zakazane są dżinsy, sandały, szorty oraz tenisówki. Również luzacy w czasie trwania wyżej wymienionych momentów zobowiązani są do schludnego stroju, bez szortów, dżinsów, sandałów itp. W czasie trwania konkursów zawodnicy powinni być ubrani w stosowny ubiór jeździecki, obowiązkowa jest koszula lub koszulka polo z kołnierzykiem. Luzacy również powinni być obrani schludnie, szorty i sandały nie są dozwolone na terenie bramki weterynaryjnej"
    Do jazdy najlepsza jest kulbaka lub siodło typu angielskiego, przede wszystkim wygodne zarówno dla jeźdźca jak i konia. Wielu zawodników do rajdu używa kiełzna typu hackamore oraz ogłowi tzw. kantarowych, z których na bramkach przy serwisowaniu łatwo można wypiąć wędzidło. Na rajd nie należy zabierać sprzętu zupełnie nowego, nie wypróbowanego w terenie, ani też sprzętu starego, zużytego, grożącego zerwaniem. Niedozwolone jest używanie bata ani ostróg.
     







    Pa, pa don't copy